Forum dyskusyjne StreetWarriors Płock      FAQ      Szukaj      Użytkownicy      Download      Album      Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Kawały tekstowe
Autor Wiadomość
kosmita 


Pojazd: poszukiwany niebieski
Skąd: Płock/ W-wa
Wysłany: Sro Paź 28, 2009 9:11 pm   

ONA:

Co tak siedzisz?

ON:
Jak siedzę?

ONA:
Taki znudzony. Dawniej się ze mna nie nudziłes.

ON:
Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.

ONA:
Dawniej w moim towarzystwie nie czytałes gazety.

ON:
Od czasu jak jestesmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie,
kiedys przecież muszę przeczytać gazetę.

ONA:
Już Ci się nie podoba, że jestesmy małżeństwem? Dawniej byłes szczęsliwy z
tego powodu.

ON:
Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.

ONA:
Dawniej nie miałes zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.

ON:
Nie zarzucam Ci kłamstwa. Czego Ty chcesz ode mnie?

ONA:
Nic nie chcę od Ciebie. Chcę tylko, żebys mnie traktował jak dawniej.

ON:
Dobrze, postaram się.

ONA:
Dawniej nie musiałes się starać.

ON:
Moja droga, daj mi spokój.

ONA:
Mogę Ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez bys się tak do
mnie odezwał.

ON:
- milczy -

ONA:
Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci przyjemnosć każda
rozmowa ze mna. Może nie? No, powiedz, nie?

ON:
Tak.

ONA:
Ach, więc przyznajesz się nareszcie!

ON:
Do czego się przyznaję, na miłosć boska?

ONA:
Do czego? Do tego, ze się zmieniłes w stosunku do mnie.

ON:
O czym Ty mówisz?

ONA:
Na szczęscie sam się przyznałes, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze,
dlaczego jestes inny niż dawniej?

ON:
Przestań się mnie czepiać. Czego Ty chcesz ode mnie?

ONA:
Tylko tego, żebys był taki jak dawniej. (chwila ciszy) Ach, więc nie
możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby pózniej nie
było na mnie. Ty sam tego chciałes.

ON:
Czego chciałem? Co Ty wygadujesz?

ONA:
No sam przed chwila powiedziałes, że mnie już nie kochasz. Bardzo się
cieszę, że sam zaczałes te rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała.
Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.

ON:
Słuchaj, gadasz takie bzdury,że mnie zaczynasz wkurwiać. Opanuj sie, bo
mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę!

ONA:
A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jestes dla mnie znów taki jak
dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, co powiedziałes bez
zastanowienia?
Biedny! Przykro Ci, że doprowadziłes do tego, żebym pomyslała, że już nie
jestes taki jak dawniej. No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak
siedzisz?

ON:
Jak siedzę?
 
 
PGmaster 


Skąd: Płock
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 4:34 pm   

Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł
klatkę do domu I zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała
okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą
prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę,
robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład...
Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą I była wyjątkowo
niegrzeczna, opryskliwa I obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej.
Potrząsnął nią I nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie
powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze
dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się
o nie I zsunął w dół.
Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał
przytłumiony bełkot I nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko
drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem I
zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby
się poprawić I nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej
szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak
radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
"Mogę Pana uprzejmie zapytać co zrobił kurczak?"
 
 
KruPin 
One Sick Bastard


Pojazd: Ibiza ASZ+ / RS
Skąd: Płock/ W-wa
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 5:53 pm   

Właśnie. Co zrobil kurczak?

:lol:
_________________
FMLeasing.pl

Forum Leasing.pl

190KM&395Nm MastersTuning
TDIRACINGTEAM
 
 
kosmita 


Pojazd: poszukiwany niebieski
Skąd: Płock/ W-wa
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 11:48 pm   

Przychodzi Turek do niemieckiego lekarza i mowi ze ma depresje,
Lekarz mowi mu prosze nasrac do worka wkroic jeszcze do tego jedna cebulec, drobno posiekana i 5 zabkow czosnku.
Worek zamknac na 3 dni bardzo szczelnie, potem otworzyc i wdychac to co sie tam znajduje przez nastepny tydzien.
Po 10 dniach przychodzi turek i mowi ze jest juz zdrowy ale chcialby wiedziec co mu dolegalo.
Lekarz odpowiada: to byla tesknota za ojczyzna...
 
 
gabar5 


Pojazd: Seat
Skąd: Płock - Brudzeń
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 7:39 pm   

Dlaczego mężczyźni nie powinni redagować kącika porad

Drogi Aleksandrze,
mam nadzieję że będziesz mi w stanie pomóc. Pewnego dnia wybrałam się do pracy, zostawiając mojego męża w domu oglądającego telewizję. W drodze do pracy zgasł mi silnik i samochód został unieruchomiony jakieś dwa kilometry od domu - musiałam wrócić się aby poprosić męża o pomoc. Kiedy dotarłam do domu nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Był w łóżku z córką naszego sąsiada! Mam 32 lata, mój mąż 34, a córka sąsiada ma 19. Pobraliśmy się 10 lat temu. Mąż przyznał mi się, że romansuje przez ostatnie pół roku. Mąż nie zamierza iść do poradni małżeńskiej. Jestem kompletnym wrakiem człowieka. Potrzebuję pilnej porady. Możesz mi pomóc?
Bożena


Droga Bożeno,
zgaśnięcie silnika po krótkiej jeździe może być spowodowane przez wiele czynników. Najpierw sprawdź czy nie jest zapchany przewód paliwowy. Jeśli jest czysty, sprawdź wszystkie przewody i rury doprowadzające powietrze do silnika. Sprawdź też przewody uziemiające. Jeśli to nie rozwiąże twojego problemu to należy sprawdzić czy pompa paliwowa nie jest uszkodzona i czy dostarcza prawidłową ilość paliwa do wtryskiwaczy. Mam nadzieję, że byłem pomocny.
Aleksander.
_________________
The Devil Inside 140@331
 
 
macko 


Pojazd: skromny
Skąd: Płock
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 7:13 pm   

Przychodnia po reformie. Pacjenci wchodzą do lekarza.
Pierwszy:
- Panie doktorze, jak nagniatam klatkę piersiowa to mnie wszystko boli.
- Nie nagniatać, nie będzie bolało. Następny!
Wchodzi matka z córka.
- Panie doktorze, czy to możliwe aby po pięciu miesiącach urodziło się dziecko?
- Możliwe, następne przyjdą w terminie. Następny!
- Panie doktorze, wracałem z wczasów i na koniec coś złapałem, czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie. Na zonę i dzieci. Następny!
- Panie doktorze, jestem panienka i zaszłam w ciąże, co robić?
- Nie siusiać trzy tygodnie, może się utopi. Następny!
Wchodzi panienka.
- Panie doktorze, mam chłopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami, bułeczkami, a on dalej nie może.
- Od krochmalu to tylko kołnierzyk stoi. Następny!
- Panie doktorze, mój interes tak mi zmalał. Co robić?
- Owinąć w gazetę wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia. Następny!
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mówi, że jeszcze może, a ja nie.
- Mów pan, ze i pan może. Następny!
- Panie doktorze, od dwóch dni nie mogę siusiać.
- Ile ma pan lat?
- 80.
- To już pan swoje wysiusiał. Następny!
- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jeździ tam i z powrotem. Co to jest?
- Ma pan dwie dupy i gówno nie wie którędy wyjść. Następny!
- Panie doktorze, mój synek połknął stalówkę. Co robić?
- Niech wypije litr atramentu, będzie miał swoje własne wieczne pióro. Następny!
- Panie doktorze, moja zona połknęła igle. Co robić?
- Zakładać naparstek. Następny!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę!
Co, to już wszyscy? Chwała Bogu, tak się zmęczyłem. Siostro, proszę o szklankę dobrej mocnej kawy.
_________________
Nie ważne są koszty, ważna jest zabawa....;)
 
 
nds 


Skąd: Płock
Wysłany: Nie Maj 09, 2010 2:14 pm   

z serii czarny humor:


Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, zaściankowy i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów: "spieprzaj dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nieznający za to słów refrenu hymnu narodowego... Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym.

W trumnie ze Smoleńska przywieziono "wybitnego męża stanu", "patriotę", "bohatera narodowego", "ojca narodu", "największego Polaka", "równego królom" (...).
Ja się ku**a pytam KTO PODMIENIŁ ZWŁOKI?! Gdzie jest ciało Kaczyńskiego?
_________________
http://bakiewicz.info
 
 
KruPin 
One Sick Bastard


Pojazd: Ibiza ASZ+ / RS
Skąd: Płock/ W-wa
Wysłany: Pią Lip 23, 2010 2:17 pm   

Zona ujrzawszy meza zlozyla rece do modlitwy,uklekla i biadoli
-Bronek!!!!Stal sie cud!!!po 20 latach Twojej lysiny masz bujna fryzure!!!Bronek nie wierzac patrzy do lusterka i dalej nie wierzy.Przeciez nic nie czul tylko wykapal sie w jeziorku i tyle.Poczta pantoflowa wiesc poszla po gminie i slepiec kapiac sie odzyskal wzrok,garbaty sie wyprostowal itp.Wiec jedna gospodyni namawiala meza na wozku inwalidzkim aby tez sie wykapal na co on ze nie da rady no bo jak plywac z takim bezwladem jaki ma.Na to zona zeby wjechal wozkiem bo to nie gleboko.
Gosc wjechal, wyjechal wstac nie moze.Ale zobaczyl ze ma nowe gumy na wózku
_________________
FMLeasing.pl

Forum Leasing.pl

190KM&395Nm MastersTuning
TDIRACINGTEAM
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł